Siódma Góra

Mårten Sandén „Święta dzieci z dachów”

Czas oczekiwania

swieta-dzieci-z-dachow_420pxrgb

Co roku w grudniu wydawnictwo Zakamarki oferuje czytelnikom książki, które niczym kalendarze adwentowe, codziennie przypominają o Świętach Bożego Narodzenia. Codziennie po trosze, po rozdzialiku jak po czekoladce.  W założeniu lektura zaczyna się pierwszego dnia grudnia, a kończy w Wigilię. Ale, oczywiście,  w każdym innym terminie opowieść będzie tak samo pachniała Świętami.

„Święta dzieci z dachów” autorstwa Mårtena Sandéna to historia na poły współczesna, na poły baśniowa. Baśniowość, w moim odczuciu, jednak przeważa. Może dlatego, że sam czas Świąt nadaje naszej rzeczywistości magiczny polor. Tyle już przecież słyszeliśmy  o aniołach, tyle światełek na choince zostało zapalonych, tyle prezentów ofiarowanych  i otrzymanych, że trudno nie zauważyć szczególności tych dni. Dreszczyk oczekiwania, przeczucie tajemniczych zdarzeń, radość z bliskości czegoś niespodziewanego – możemy to wyczytać  w kolejnych rozdziałach książki.

Baśniowość „Świąt dzieci z dachów” zasadza się też na pomieszaniu współczesnych okoliczności (Dworzec Centralny w Sztokholmie, ulice miasta) z miejscami, których odwiedzenie wymaga użycia wyobraźni, na spotkaniu postaci ludzkich z legendarnymi. Powszechny zabieg w literaturze dziecięcej. Jej jakość zależy od tego, kto miesza baśń  z rzeczywistością. Sandén miesza bardzo dobrze. Bohaterowie stopniowo odkrywają swoją moc. Choć przywykli do tęsknoty, krok za krokiem, dzień za dniem, rozdział za rozdziałem przybliżają się do wielkich nagród za dzielne przebycie trudnej drogi.  W prezencie świątecznym otrzymują coś, o czym nawet nie marzyli (bo niby jak mogłoby się ziścić?), albo na co mieli głęboką nadzieję (i mocno wierzyli, że się ziści). To wzruszająca opowieść.

Baśniowego nastroju dodają książce ilustracje. W odniesieniu do współczesnych ilustracji wielu ostatnimi laty wydawanych książek dla dzieci, są tradycyjne.  Stąd przypominają obrazki z grubych tomów baśni wydawanych dawno temu. To ich zaleta. Świetnie wprowadzają w bożonarodzeniowy nastrój. Dużo gwiazd, płatków śniegu, blasku   dziecięcych oczach. Świąteczna, pełna światła książka.

JP

Mårten Sandén „Święta dzieci z dachów”, zilustrowała Lina Bodén, przełożyła Agnieszka Stróżyk, wydawnictwo Zakamarki, 2016