Siódma Góra

Katarzyna Miller „Moc uczuć.Radość”

Wstęp do radości

Ta książka jest jak kwiatuszek – wielobarwna  i pełna dzieci. Dzieci mają wielkie oczy, bo radość ma wielkie oczy i szeroki uśmiech. I na obrazkach bardzo to widać – charakteryzują ją również podskoki i różne inne spontaniczne układy taneczne. Książka jest śliczna. To jest ważne. Jednak ważny jest przede wszystkim ilustrowany tekst. Tekst jest o tytułowej ulubionej emocji.

Życie jest różne, różne towarzyszą nam emocje. Katarzyna Miller pomaga je dzieciom zauważyć i nazwać. W książce o radości opisuje historię nie pozbawioną dramatu, który jednak kończy się i, niczym katharsis, przychodzi radość. Dziecko, słucha opowieści  i właśnie to przeżywa. Dlatego książeczka jak najbardziej nadaje się się do wielokrotnego czytania, żeby przeżywać radosne zakończenie wciąż od nowa. Dobrze jest nauczyć się tego schematu – kiedy dzieje się coś niepożądanego, smutnego, frustrującego kończymy to i zaczyna się radość. Radość z wielkiego wydarzenia, albo małego zjawiska, takiego, któremu dobrze się trzeba przyjrzeć, żeby się ucieszyć. Im więcej powodów do radości znajdujemy, tym częściej się uśmiechamy. Jeśli my się cieszymy – cieszą się ludzie wokół nas. Kiedy my się uśmiechamy, uśmiechają się też inni – pisze autorka. To proste, ale kiedy się to napisze w książce, takiej kolorowej, staje się jeszcze bardziej oczywiste.

Jak głosi tytuł – emocje mają moc. Dzięki książkom Miller dziecko potrafi się w nich rozeznać, zauważyć, a to krok od tego, żeby nauczyć się nad nimi panować. (Jeśli jest to konieczne). W każdym razie nie zaszkodzi trochę je ogarnąć. Książki z cyklu „Moc uczuć” mogą okazać się świetną inspiracją do rozmowy rodziców i dzieci o emocjach, co zdaje się jest celem autorki – dać rodzicom narzędzie, jeśli sami go jeszcze nie wynaleźli – do rozpoczęcia rozmowy.

JP

Katarzyna Miller „Moc uczuć.Radość”, zilustrowała Katarzyna Nowowiejska, wydawnictwo Dwukropek, 2020.