Siódma Góra

Jan Paul Schutten, Floor Rieder „Ciało, Ty i miliardy Twoich mieszkańców”

Ciekawym, co jest w środku

Trudno pisze się o książkach, które są doskonałe. Nie ma czego efektownie wytknąć, ani z czego błyskotliwie zażartować. Na czym polega doskonałość książki „Ciało, Ty i miliardy Twoich mieszkańców”?

Przede wszystkim na bardzo rzeczowym podejściu do spraw ogłoszonych w tytule. Autor tekstu Jan Paul Schutten niczego nie tłumaczy na pszczółkach. Bierze pod mikroskop ludzkie ciało i opowiada o nim – kawałeczek po kawałeczku, rozdział za rozdziałem. Jest tu tyle wiedzy, że raczej nie przeczytamy tej książki „jednym tchem”. (Chociaż to zależy od czytelnika. Niejeden głodny anatomicznej wiedzy nie oderwie się łatwo od lektury.) Z każdym rozdziałem wyobraźnia pracuje w kierunku wnętrza człowieczego ciała, które nie jest jedynie „naszą ziemska powłoką”, nie. To kosmos, złożony z wielu systemów, tętniący życiem tytułowych miliardów mieszkańców. Schutter opowiada bardzo obrazowo, dzięki czemu, co sobie wyobrazimy, to zapamiętamy.

Są też ilustracje autorstwa Floor Rieder – pomagają ułożyć w głowie niektóre skomplikowane cielesne sytuacje, ale też uatrakcyjniają graficznie wydawnictwo.  W ilustracjach kryje się duża część dowcipu, a dowcip w tej książce jest istotny. Większość dzieci nie przepada bowiem za takimi momentami, kiedy ktoś chce je czegoś nauczyć. Jeśli tylko wyczują zapędy dydaktyczne, zaczynają wymykać się, chować między wygłupy. Autorzy „Ciało, Ty…” wiedzą o tym. Schutten prowadzi wywód logicznie, fachowo, ale tak, by czytelnik miał wrażenie odkrywania tajemnicy. No, i pilnuje się – nie chce przynudzać. A to jest trudne, jeśli ma się przekazać tak solidny kawał wiedzy. [Ż]eby zrozumieć wszystko podczas czytania, potrzeba pewnej wiedzy. Podaję ją teraz: taki błyskawiczny kurs wiadomości z chemii i biologii. Całkiem interesujący. Potem będzie już naprawdę fajnie! Obiecuję! – pisze Schutten, a następnie spełnia swoją obietnicę.

Czy zatem jest to książka dla „małych naukowców”, jakich wielu rodziców tak chętnie widziałoby w osobach swoich pociech? Niekoniecznie. To jest książka dla dzieci, które po prostu chcą wiedzieć, co jest w środku – w brzuchu, w mózgu, pod skórą, czy zwyczajnie – skąd się biorą dzieci i dlaczego są takie, jakie są. (Nie każdy ma możliwość robienia takich rzeczy jakie się wyprawia na obrazie Rembrandta „Lekcja anatomii doktora Tulpa”.)

Książka ma jeszcze dodatkową zaletę – jest solidnie (poza tym, że elegancko) wydana. To znaczy, jest przedmiotem wielorazowego użytku. Zawarta w niej wiedza na wyrywki może być potrzebna w różnych sytuacjach życiowych, (nie tylko przy okazji klasówki z biologii). Dobrze zatem mieć ją na półce – gdzieś w zasięgu ręki, przyda się w tym roku,  w następnym i jeszcze potem. Może nawet będzie służyć niejednemu pokoleniu?

JP

Jan Paul Schutten, Floor Rieder „Ciało, Ty i miliardy Twoich mieszkańców”, przełożyły Małgorzata Diederen-Woźniak i Iwona Mączka, wydawnictwo Format, 2020.