Siódma Góra

Aleksandra i Daniel Mizielińscy „Tu jesteśmy”

Ważka nieważkość

Aleksandra i Daniel Mizielińscy wszystko narysują –wszystko, wszystko. Z sukcesem podejmują się rysowania przeróżnych tematów książek. Nie będę wymieniać dziedzin, jakie objaśniali już sympatykom swoich prac. Pewnie nie wymieniłabym wszystkich, bo za Mizielińskimi po prostu nie nadążam. Ale ostatnio to już wylecieli w kosmos! Książka „Tu jesteśmy” dotyczy właśnie uniwersum, w którym żyjemy, w najszerszym znaczeniu tego słowa.

To wydawnictwo dla tych, którzy nie tylko chętnie gapią się w rozgwieżdżone niebo, ale także kombinują, jak dotrzeć do gwiazd. To wymaga przygotowania. Najpierw dowiadujemy się o tym, co znajduje się w Układzie Słonecznym – z grubsza, ale jednak bardziej szczegółowo, niż  w podręcznikach do astronomii dla podstawczaków. (I o ileż barwniej!) Następnie zapoznajemy się ze sprzętem, metodami, jakie wygenerował rodzaj ludzki w celu poznania kosmosu. Coś niecoś już wiemy o sąsiadujących z Ziemią planetach. To dzięki naukowcom, którzy od lat z różnych perspektyw obserwują, rozważają, jakie formy życia mogą znajdować się w poszczególnych fragmentach wszechświata. „Tu jesteśmy” to raj dla młodych otwartych umysłów, pragnących podążać za myślą badaczy kosmosu. Autorzy pokrótce przedstawiają gwiezdne koncepcje naukowców.

Trudno przecenić prace Mizielińskich. Obcowanie ze stworzonymi przez nich wydawnictwami zaowocuje pokoleniem żądnym wiedzy, ciekawych świata ludzi. Tylko takim będzie się chciało dowiadywać, o co chodzi we wszechświecie, jak się nim zachwycać i zaprzyjaźniać nie tylko na niwie poezji. W nauce lepiej się mylić, niż mówić niejasno i ogólnikowo. Często znajdujemy właściwą drogę dopiero po tym, jak wypróbujemy te błędne. Dlatego dobrze jest być naukowcem. Nie trzeba się bać popełniania błędów – przekonuje cytowany w książce fizyk, Freeman Dyson. „Tu jesteśmy” zachęca do zapuszczenia się w kosmos, poznaje czytelnika z wieloma znakomitymi przewodnikami. Oni jednak nie będą cały czas trzymać nas za rękę. W pewnym momencie poszybujemy bez trzymanki ku swoim wspaniałym błędom, dzięki którym odkryjemy to i owo. Nawet jeśli to nie nas wybiorą do drużyny astronautów, bo to jednak nie jest robota dla każdego, to, co zobaczymy, kogo spotkamy, czego się nauczymy, kim staniemy się, to nasze.

JP

Aleksandra i Daniel Mizielińscy „Tu jesteśmy”, wydawnictwo Dwie Siostry, 2018.